10 lat futbolu amerykańskiego na Śląsku

15 kwietnia 2016

15 kwietnia 2006 odbył się pierwszy trening, pierwszej drużyny futbolu amerykańskiego na Śląsku. Choć minęło już 10 lat, to wciąż w ludziach tli się pamięć o Śląskich Górnikach, czyli drużyny futbolu amerykańskiego Silesia Miners.

Pierwszym trenerem zespołu został Wojciech Grzybek – człowiek o równie dużej wiedzy co niecodziennym jak na środowisko futbolowe wizerunku. Treningi prowadził bowiem w skórzanym płaszczu, glanach i z długim włosami, którego pojawienie się na boisku wywoływało dość duże zaskoczenie. W drużynie rozpoczęło treningi też kilku Amerykanów, którzy o Miners przeczytali w lokalnych gazetach lub usłyszeli od swoich uczniów na lekcjach angielskiego. W ten sposób Śląskimi Górnikami stali się m.in.  Jeff Shiffman, Josh Taylor, Art Rich. Ich wkład w rozwój drużyny i przeniesienie na polski grunt amerykańskiego podejścia do sportu był nieoceniony. Ten pierwszy rok był czasem zabawy, docierania się, uczenia futbolu, który większość zawodników znała tylko z filmów. 

- Myślę, że największym naszym sukcesem było to, że Miners w ogóle powstali. Wszyscy, którzy rozpoczynaliśmy Górniczą przygodę byliśmy praktycznie bez doświadczenia. Po prostu - chcieliśmy grać. Pierwsze mecze, jeszcze bez sprzętu (!) graliśmy w Obornikach Śląskich. - wspomina początki Miners Wojciech Grzybek.

W roku 2007 Silesia Miners zadebiutowali w ogólnopolskich rozgrywkach Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego i od razu osiągnęli  swój pierwszy sukces - wicemistrzostwo Polski. Mimo że  kolejny sezon (2008) zakończył się niestety już po fazie zasadniczej, to zimny prysznic nie osłabił woli walki zespołu.  Wspomniany Jeff Shiffman pełnił już w klubie rolę trenera i  w 2009 roku drużyna przeżyła prawdziwe odrodzenie. Po niespodziewanym i zasłużonym pokonaniu Warsaw Eagles w półfinale Górnicy koncertowo poprowadzili grę w finale i pokonali nasycony zaciągiem zza oceanu zespół The Crew Wrocław. Doskonale spisała się zwłaszcza formacja obrony, która co rusz zatrzymywała najlepszych running backów tamtych lat z Jakubem Płaczkiem na czele. Atak prowadzony przez Bartłomieja Jaguszewskiego zdobył trzy przyłożenia co wystarczyło tego dnia do wygranej.  Dodatkowym wyróżnieniem pofinałowym było uhonorowanie Silesia Miners tytułem “Drużyny miesiąca” listopada 2009 przez Międzynarodową Federację Futbolu Amerykańskiego - IFAF. 


fot. Marcin Fijałkowski, www.maffoto.pl

Ten triumf rozpoczął gorszy okres w formie sportowej zespołu. Kolejne cztery lata naznaczone były porażkami, między którymi zdarzały się niewielkie sukcesy. Receptą na kryzys miała być fuzja  drużyny AZS Silesia Miners z Warriors Ruda Śląska, w wyniku której powstała obecnie funkcjonująca drużyna Silesia Rebels.

Po zaskakująco słabym sezonie, trzon drużyny odszedł do innych klubów (m.in. Zagłebia Steelers czy Panthers Wrocław).Tym samym Rebelianci straciwszy wielu doświadczonych graczy, zadeklarowali odstąpienie od udziału w rozgrywkach Topligi  Oznaczało to automatyczny spadek do PLFA II ale i możliwość przeprowadzenia restrukturyzacji drużyny. Pod wodzą nowego trenera głównego, Jakuba Samela, wspieranego przez Ralpha McGaw, już w pierwszym sezonie AZS Silesia Rebels sięgnęli po mistrzostwo PLFA II pokonując w Katowicach faworyzowanych Seahawks Sopot i osiągnąwszy sezon bez porażki wywalczyli awans do PLFA I. 

Sezon PLFA I AD 2015 roku nie był już tak udany. Choć rozpoczęty dwoma wygranymi meczami, zaczął zbierać żniwo w postaci coraz to dłuższej listy kontuzjowanych graczy.  

Pomimo świetnej dyspozycji zawodników rezerwowych, którzy co rusz  pokazywali na co ich stać, Rebelianci zakończyli rozgrywki na trzecim miejscu w tabeli z  bilansem czterech zwycięstw i czterech porażek. Utrzymanie w PLFA I pozwoliło skupić się na pracy nad mankamentami zespołu. . W obecnym sezonie drużynę Rebels do walki o play-off PLFA I poprowadzą  doświadczeni zarówno w roli trenerów jak i zawodników,  Maciej Klimczak, Mateusz Głódkowski oraz Maciej Szczerba. W ciekawym zrządzeniu losu przed startem rozgrywek tym razem Rebels zaprosili do wspólnej gry sporą grupę zawodników z Zagłębia Steelers. Zespół wzmocnili m.in. mający doświadczenia reprezentacyjne bracia Jacek i Dominik Sikora oraz Michał Krzelowski.

- Sezon 2016 także jest dla nas pełen zmian. Planowaliśmy go z dużym optymizmem, postawiliśmy sobie poprzeczkę wysoko, mając nadzieję, na kolejny milowy krok. Udało nam się już kilka rzeczy – powróciliśmy na Stadion Śląski, pozyskaliśmy nowych partnerów a z dotychczasowymi poszerzyliśmy współpracę. Dołączyli do nas świetni zawodnicy z Zagłębia Steelers, Rybnik Thunders oraz Saints Częstochowa. Jednak niektóre zmiany były dla nas tak bardzo niespodziewane i zaskakujące, że potrzebowaliśmy dłuższej chwili, by złapać oddech i móc dopasować nasze możliwości i plany do nowych warunków. Nadal mierzymy wysoko, mamy wielki ambicje i głód wygranej. Dlatego życzę dziś sobie oraz zawodnikom Rebels, jako spadkobiercom Miners i Warriors, abyśmy mieli w sobie tyle samo siły, pasji i woli walki, co pierwsi futboliści na Śląsku, którzy w 2006 roku zaczynali od zera. Niech to będzie nasz sposób, by uczcić obchody 10-lecia naszej drużyny i startu dyscypliny sportu w regionie - mówi Sławomir Szymuś, który dziś pełni funkcję menadżera Silesia Rebels, a w 2006 był jednym z inicjatorów powstania Silesia Miners. 

Martin Placek

AZS Silesia Rebels.