Co było i co będzie, czyli sezon 2016 coraz bliżej

20 sty 2016

"Przygotuj się na Rebelię!"

 W poprzednim sezonie nasza drużyna została dotknięta plagą kontuzji, które wyeliminowały czołowych graczy. Pomimo tego nie poddaliśmy się, a zmiennicy stanęli na wysokości zadania, pozwalając tym samym zakończyć sezon z bilansem 4 wygranych i 4 porażek. Z każdym dniem sezon 2016 jest coraz bliżej, pora więc przyjrzeć się rywalom Rebeliantów.

Królewska gra

Kraków Kings to jedyny grupowy rywal z ubiegłego sezonu, którego nie udało nam się pokonać. Porażka zarówno na wyjeździe jak i w Katowicach uświadomiły nas w tym, że krakowska ekipa to naprawdę solidna drużyna. Do zwycięstw Kings poprowadził Filip Mościcki, który jako rozgrywający ma już za sobą dziewiąty sezon w Polskiej Lidze Futbolu Amerykańskiego. Grę biegową tworzyli głównie Michał Dybowicz, Filip Bywalec oraz Mateusz Cebula, sprawiając wiele problemów rywalom. Faza playoff również należała do krakowian. Po pewnym zwycięstwie nad Wilkami Łódzkimi w półfinale przyszło im się zmierzyć z Seahawks Sopot. Po zaciętej walce pokonali sopocian 26:36, zdobywając tym samym mistrzostwo PLFA I. W tym sezonie z pewnością również będą liczyć się w walce o końcowy triumf.

 Rywal zza miedzy

Choć boisko tyskich Falcons leży przysłowiowy "rzut beretem" od nas to okazji do boiskowej walki było do tej pory niewiele. Obecny bilans nie faworyzuje żadnej z drużyn, ponieważ obie drużyny mają zanotowane jedno zwycięstwo i jedną porażkę w bezpośrednim starciu. W efekcie problemów i praktycznie rozkładu Zagłębia Steelers, wielu zawodników tej drużyny zdecydowało się dołączyć do tyskiej drużyny. Nowym koordynatorem ofensywy został były QB Rebels i Steelers, Michał Kołek, który posiada nie tylko wiedzę praktyczną, ale także jest bardzo dobrym strategiem. O miejsce w szeregach tyszan pokusił się również jeden z biegaczy reprezentacji Polski – Jacek Wróblewski, grający do tej pory dla Saints Częstochowa. Jacek pokazał w poprzednim sezonie, że do biegania jest wręcz stworzony. Silna baza zawodników znajdujących się wśród Sokołów od samego początku kariery, jak na przykład Kacper Kurcius czy Mateusz Błazik nie ułatwi pracy przeciwnikom. Jakby tego było mało tyszanie sprowadzili dwóch graczy zza oceanu. LaParish Lewis oraz Keith Ray, którzy zasilą formację ofensywną na pozycji skrzydłowego i rozgrywającego. Czas pokaże jak ten duet zaprezentuje się na boiskach PLFA, ale można się spodziewać, że przeciwnikom łatwo nie będzie.

Walka z nieznanym

Pomimo stosunkowo niewielkiej odległości nigdy nie mieliśmy okazji spotkać się z Lions w meczu o punkty. Podczas gdy Rebels spadli z Topligi do PLFA II, Lwy walczyły o utrzymanie się w PLFA I. Bezskutecznie. Kiedy Rebelianci cieszyli się z mistrzostwa drugiej ligii i awansu do pierwszej, gliwiczanie musieli odejść z porażką i świadomością spadku do niższej dywizji. Teraz wracają do PLFAI, a zbliżający się sezon pozwoli na kolejne derby Śląska, które zapowiadają się naprawdę ciekawie i zaciekle.

Wrócić po rewanż?

W poprzednim sezonie udało nam się wygrać obydwa spotkania z Tytanami z Lublina. Dla nich sezon mógł się zakończyć spadkiem do PLFA II w barażach, jednak ich przeciwnicy zrezygnowali z walki, co pozwoliło zachować miejsce w PLFA I. Na swoich barkach lubelską drużynę nieśli trzej zawodnicy. Rozgrywający Andrzej Jakubiec, biegacz Bartłomiej Trubaj oraz skrzydłowy Nathan Lee. Ten drugi opuścił jednak szeregi Tytanów, by na sezon 2016 przenieść się do Lowlanders Białystok i na poziomie Topligi doskonalić swoje umiejętności. Czas pokaże, czy Tytani będą sobie w stanie poradzić bez jednego z filarów ofensywy.

Zapowiada się naprawdę ciekawy sezon, pełen smaczków i wielu zwrotów akcji. Czekamy na niego z wielką niecierpliwością, podobnie jak nasi kibice. Ale do pierwszego kick-offu już coraz bliżej, zatem Rebels Nation, do zobaczenia niebawem!

 

Martin Placek