Sokoły w pierwszoligowym półfinale

6 cze 2015

W rozegranym w sobotę 6 czerwca meczu dziewiątej kolejki PLFA I drużyna Tychy Falcons pokonała na własnym boisku AZS Silesia Rebels 35:12. Dzięki piątemu zwycięstwu w sezonie Sokoły zapewniły sobie awans do play-off. Z bilansem 3-4 Rebelianci zajmują obecnie trzecie miejsce w tabeli Grupy Południowej i wiele wskazuje na to, że na niej zakończą rozgrywki. 

29 marca, w pierwszej kolejce tegorocznej edycji PLFA I Rebelianci pokonali na swoim terenie Sokoły 10:7. By zapewnić sobie przewagę w dwumeczu tyszanie musieli wygrać czterema lub więcej punktami. Pierwsza kwarta dzisiejszego spotkania zwiastowała wyrównane zawody. 

Na początku lipca pojedziemy do Sopotu by zagrać o finał PLFA I. To będzie nie tylko bardzo długa podróż, ale przede wszystkim spotkanie z bardzo wymagającym przeciwnikiem, którego wszyscy, niebezpodstawnie typują na faworyta do tytułu mistrzowskiego.
Wojciech Grzybek, trener Tychy Falcons

Już pierwsze posiadanie piłki na punkty zamienili gospodarze po zmyłkowej zagrywce asów tyskiej ofensywy - Mateusza Błazika i Grzegorza Dominika. Pierwszy z nich odbiegł z piłką z stronę autu, zanim dotarł do linii wznowienia akcji posłał ładne podanie do drugiego i było 6:0. Próba podwyższenia za dwa w wykonaniu Błazika była nieudana. Pierwszoligowi beniaminkowie szybko odpowiedzieli touchdownem Tomasza Nowaka po podaniu Kajetana Grochowskiego. Rebelianci próbowali podwyższyć za jeden, ale w roli kopacza nie sprawdził się Grochowski, który zastępował kontuzjowanego Beniamina Bołdysa. Pierwszy kicker katowiczan doznał kontuzji pod koniec przedostatniego meczu - starcia z Tytanami Lublin. Próbował grać tydzień dwa tygodnie temu z Kraków Kings. Dzisiaj był w stanie wykonać tylko jedno odkopnięcie. Nie lepiej wyglądał przetrzebiony kontuzjami korpus running backów. Żaden ze starterów z początku sezonu nie był w stanie dzisiaj zagrać. Na pozycji biegacza testowany był nominalny skrzydłowy Tomasz Nowak. 

W drugiej kwarcie formacja obrony Sokołów zwarła szyki i jak się okazało później nie poluźniła ich aż do końcówki spotkania. Przebudził się atak bardzo dobrze kierowany przez Łukasza Pawęzkę. Prowadzenie dla Sokołów odzyskał Błazik po krótkim biegu. Po wznowieniu gry po przerwie rozgrywający gospodarzy wykonał dwie akcje punktowe z rzędu. Najpierw zdobył touchdown po krótkim biegu, a chwilę później skutecznie podwyższył za dwa punkty. Jeszcze przed końcem trzeciej części gry po raz drugi w tym meczu w polu punktowym zameldował się Błazik i było już 27:6. W ostatniej kwarcie ponownie błysną Łukasz Pawęzka. Po jego efektownej akcji biegowej i podwyższeniu za dwa Błazika tyszanie prowadzili już 29 punktami. Rozmiary porażki zmniejszył wszechstronny Tomasz Nowak po biegu przez blisko ćwierć długości boiska. 

- Na początku lipca pojedziemy do Sopotu by zagrać o finał PLFA I. To będzie nie tylko bardzo długa podróż, ale przede wszystkim spotkanie z bardzo wymagającym przeciwnikiem, którego wszyscy, niebezpodstawnie typują na faworyta do tytułu mistrzowskiego. Dzisiaj dobrze prezentowała się nasza formacja obrony. W końcu dobrze zaczęły funkcjonować zespoły specjalne. Cieszy to, że przebudził się Łukasz Pawęzka, który obsługiwał skrzydłowych dobrymi podaniami i sam zdobył dwa przyłożenia po akcjach biegowych - skomentował Wojciech Grzybek, trener Tychy Falcons. 

- W trzecie kwarcie świetnie zagrał atak Sokołów. W całym meczu wyróżniali się Grzegorz Dominik i Mateusz Błazik. My niestety zaczęliśmy popełniać błędy, a nasza defensywa musiała być za często na boisku. Wysoka temperatura utrudniała zawody obu drużynom, jak widać miała na nas większy wpływ niż na tyszan. Dzisiaj zamknęły się nasze szanse na awans do play-off. Cieszy na pewno fakt, że wielu naszych zawodników mogło zagrać w tym sezonie. Mieliśmy okazje sprawdzić wielu młodych, utalentowanych graczy. Na pewno będą tworzyć bardzo dobrą bazę do budowania zespołu na przyszłe sezony - powiedział Jakub Samel, trener AZS Silesia Rebels. 

Najlepszymi zawodnikami w ataku Sokołów byli tradycyjnie Mateusz Błazk i Grzegorz Dominik. Tym razem duet uzupełnił grający coraz lepiej Łukasz Pawęzka. W obronie imponował Kacper Kurcius, który nie tylko popisywał się efektownymi powaleniami w kluczowych momentach, ale też przechwycił aż dwa podania rozgrywającego gości. 

Filarem rebelianckiej ofensywy był Tomasz Nowak, który zdobył oba przyłożenia katowiczan. W obronie dobrze prezentowali się linebacker Sebastian Tyrka i cornerback Andrzej Gwóźdź. 

Swój najprawdopodobniej ostatni mecz w tegorocznych rozgrywkach PLFA I drużyna AZS Silesia Rebels rozegra 13 czerwca. Rywalami będą Święci z Częstochowy. 20 czerwca w Tychach Sokoły podejmą Tytanów Lublin.
 

Tychy Falcons - AZS Silesia Rebels 35:12 (6:6, 7:0, 14:0, 8:6) 

I kwarta
6:0 przyłożenie Grzegorza Dominka po 47-jardowej akcji po podaniu Mateusza Błazika
6:6 przyłożenie Tomasza Nowaka po 20-jardowej akcji po podaniu Kajetana Grochowskiego 

II kwarta
13:6 przyłożenie Mateusza Błazika po 7-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Arkadiusz Kanicki) 

III kwarta
21:6 przyłożenie Łukasza Pawęzki po 2-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Łukasz Pawęzka)
27:6 przyłożenie Mateusza Błazika po 25-jardowej akcji biegowej 

IV kwarta
35:6 przyłożenie Łukasza Pawęzki po 10-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Mateusz Błazik)
35:12 przyłożenie Tomasza Nowaka po 23-jardowej akcji biegowej
 

Mecz obejrzało 300 widzów. 

MVP meczu: Kacper Kurcius (linebacker i defensive back Tychy Falcons)

 

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl