Ostatni dzwonek

2 czerwca 2015

W najbliższą sobotę o 14:00, na jednej z muraw Zespołu Boisk Piłkarskich im. Alfreda Potrawy w Tychach, zostanie rozegrane spotkanie 9. kolejki PLFA I pomiędzy miejscowymi Falcons i AZS Silesia Rebels.

Gospodarz: Tychy Falcons (4-2)
Gość: AZS Silesia Rebels (3-3)
Data i godzina: 6 czerwca, godz. 14:00
Stadion: Zespół Boisk Piłkarskich im. Alfreda Potrawy, ul. Gen. Andersa 22, Tychy
Liga: PLFA I
Bilety: wstęp wolny

Tyszanie to aktualni wiceliderzy Grupy Południowej PLFA I. Sokoły wygrały cztery ze swoich sześciu ligowych pojedynków. Tuż za nimi w tabeli plasują się Rebels, którzy mogą pochwalić się bilansem spotkań 3-3.

W tym roku chyba już regułą jest, że każdy kolejny mecz jest dla nas najważniejszą konfrontacją w sezonie. Po ostatnich rozstrzygnięciach ligowych zwycięstwo różnicą czterech lub więcej punktów da nam miejsce w półfinale. Rebels chcąc zachować swoje szanse także muszą wygrać. To będzie spotkanie nieprawdopodobnie zmotywowanych drużyn. Wszystko jest w nim możliwe.
Wojciech Grzybek, trener drużyny Tychy Falcons

Falcons mają za sobą tydzień przerwy w meczowych zmaganiach. Tychy po wyjazdowym zwycięstwie z Saints pauzowali w ostatnim weekendzie maja. Sokoły są bardzo zadowolone ze swojego ostatniego starcia. - W Częstochowie po raz pierwszy w tym sezonie obrona i atak zagrała na równym, ustabilizowanym poziomie. Jedyny mankament to ponownie niezbyt dobra postawa naszych formacji specjalnych. Wreszcie mieliśmy trochę więcej szczęścia od rywali. Święci za to nie zdołali wykorzystać naszych dwóch strat piłki, które mogły okazać się kluczowe w tym boju wspomina walkę z Saints Wojciech Grzybek, trener Tychy Falcons.

Rebelianci do Tychów przyjadą po niezbyt udanej potyczce stoczonej w ubiegły weekend w stolicy Małopolski. Katowiczanie po słabym występie wyraźnie ulegli wówczas miejscowym Królom 10:41. - Przegraliśmy mecz z bardzo dobrze przygotowaną drużyną, która była od nas lepsza w każdej fazie starcia. Nie jesteśmy zadowoleni z tego, co pokazaliśmy na boisku w Krakowie, ale to tylko motywuje nas do cięższej pracy na treningach – mówi Jakub Samel, trener AZS Silesia Rebels.

Wynik dla obu drużyn będzie miał niebagatelne znaczenie. Będzie to bowiem decydujący bój o play-offy. Jeśli mecz wygrają gospodarze to z całą pewnością zobaczymy ich w półfinale PLFA I, zaś ewentualna porażka Rebels przekreśli jakiekolwiek szanse tej ekipy na awans do drugiej rundy. Tyszanie ostrożnie podchodzą do tej rywalizacji: - W tym roku chyba już regułą jest, że każdy kolejny mecz jest dla nas najważniejszą konfrontacją w sezonie. Po ostatnich rozstrzygnięciach ligowych zwycięstwo różnicą czterech lub więcej punktów da nam miejsce w półfinale. Rebels chcąc zachować swoje szanse także muszą wygrać. To będzie spotkanie nieprawdopodobnie zmotywowanych drużyn. Wszystko jest w nim możliwe – zapowiada Grzybek.

Rebelianci zdają sobie sprawę z tego, że Sokoły to rywal z najwyższej futbolowej półki i aby zejść z boiska w roli zwycięzców każdy z zawodników Silesii musi zagrać na 100%. - Falcons to bardzo dobra drużyna. Silna i szybka defensywa na pewno utrudni nam zadanie w ofensywie, a ich atak z dużą ilością akcji "zmyłkowych" i trójką świetnych zawodników - Grzegorzem Dominikiem, Mateuszem Błazikiem i Robertem Ryszką - będzie dużym wyzwaniem dla naszej obrony. Jestem przekonany, że duet trenerski Hursey i Grzybek na pewno świetnie przygotuje zawodników taktycznie do tej konfrontacji ­– ocenia rywali Samel.

Rebelianci w tym sezonie zmierzyli się już z Falcons. Pod koniec marca w meczu 1. kolejki PLFA I lepsi okazali się katowiczanie, którzy wygrali u siebie po bardzo zaciętym boju 10:7. Teraz Falcons otrzymają szansę na rewanż za tę porażkę. - Rebels są zawsze świetnie przygotowani taktycznie. Główna w tym zasługa ich sztabu szkoleniowego z Jakubem Samelem, Ralphem McGaw i Maciejem Klimczakiem u sterów. Dysponują świetną linią ofensywną, w której prym wiedzie center Daniel Jagodziński, dobrym korpusem runing backów i Beniaminem Bołdysem, który zawsze popisuje się efektowną grą. Defensywa Katowic na czele z Tyrką i Banaszewskim także wygląda bardzo solidniewypowiada się na temat rywala trener tyszan.

Obydwa zespoły do spotkania nie przystąpią w najsilniejszych zestawieniach. Po stronie tyszan z całą pewnością zabraknie Wojciecha Wilczaka, który przed dwoma tygodniami zaliczył świetny występ w Częstochowie. Dla Falcons nie zagra także jeden z podstawowych skrzydłowych tej drużyny – Michał Kapuściak. Rebelianci zaś z kontuzjami zmagają się niemal przez cały sezon. Katowiczanie mogą jednak liczyć na pomoc nieźle spisujących się zmienników.

Zwycięstwo w tym meczu należeć będzie do drużyny, która do rywalizacji przystąpi bardziej zmotywowana i żądna zwycięstwa. Stawka tej konfrontacji jest ogromna – wszak oprócz gry o awans play-offów będą to także futbolowe derby Śląska. Co prócz psychiki będzie kluczowe, żeby zatriumfować w tym boju? – Tradycyjnie jak najmniejsza ilość błędów oraz efektywna gra z piłką, która dostarczy kolejnych jardów – podkreśla trener Rebels. Swoje dokłada do tego szkoleniowiec gospodarzy: ­- Egzekucja zagrywek może okazać się bardzo ważna w tym starciu. Nie można zapominać o zamknięciu gry dołem i „polowaniu” na piłkę.

Rebels czy Falcons – którą z tych dwóch drużyn zobaczymy w tegorocznych półfinałach PLFA I? Odpowiedź na to pytanie możemy poznać już w sobotnie popołudnie!

Dawid Szewczyk
d.szewczyk@plfa.pl
Biuro Prasowe PLFA