Ostatni domowy bój Królów

27 maj 2015

W niedzielę o godzinie 13:00, na stadionie DTS Tramwaj w Krakowie, zostanie rozegrany mecz ósmej kolejki PLFA I. W pojedynku tym Kraków Kings podejmą ekipę AZS Silesia Rebels.

Gospodarz: Kraków Kings (4-1)
Gość:  AZS Silesia Rebels (3-2)
Data i godzina:  31 maja, godz. 13:00
Stadion:  DTS Tramwaj, ul. Praska 61A, Kraków
Liga: PLFA I
Bilety:  5 złotych

Królowie to aktualnie najlepsza drużyna i główny faworyt do wygrania Grupy Południowej. Krakowianie w tym sezonie tylko raz zaznali goryczy porażki. Pozostałe spotkania kończyły się ich zwycięstwem. Rebels zaś zajmują trzecią lokatę z bilansem 3-2 i zacięcie walczą o awans do następnej rundy.

W ostatniej kolejce Kings stoczyli zacięty bój z Saints Częstochowa. Krakowianie przystąpili do walki w roli faworytów, ale zwycięstwo wcale nie przyszło łatwo. Mecz ostatecznie zakończył się wygraną drużyny z Małopolski 13:0. - Był to bardzo ciężki, fizyczny pojedynek. Trener gości doskonale odrobił zadanie razem ze swoją formacją obronną, która skutecznie utrudniała nam życie. Cieszy wygrana w tak trudnym starciu, ale popełniliśmy sporo drobnych błędów w ofensywie, więc mieliśmy nad czym pracować na treningach – komentuje Zygmunt Łodziński, ofensywny liniowy Kraków Kings.

AZS Silesia to dobra, twarda drużyna, dlatego w niedzielę musimy być maksymalnie skupieni. Goście mają twardą, zawsze dobrze przygotowaną taktycznie obronę oraz ciekawy schemat ataku. Dla nas to szczególny dzień, ponieważ będzie to ostatnie starcie domowe w sezonie zasadniczym, musimy więc stanąć na wysokości zadania dla kibiców.
Zygmunt Łodziński, ofensywny liniowy Kraków Kings

Rebels w swoim ostatnim spotkaniu rozprawili się z Tytanami Lublin pokonując ich na własnej murawie 27:19. Nie było to łatwe starcie dla zespołu z Katowic. W drugiej kwarcie goście zdołali nawet doprowadzić do remisu, a wynik „na styku” otrzymywał się niemal do ostatnich sekund. - W tej batalii pomimo zwycięstwa nie ustrzegliśmy się wielu błędów, szczególnie w special teams. Podczas przerwy skupiliśmy się nad wyeliminowaniem tych usterek i ciągle pracujemy nad doskonaleniem podstawowych technik naszych zawodników – podsumowuje Jakub Samel, trener AZS Silesia Rebels.

Dla Królów będzie to ostatni występ na własnym terenie w sezonie zasadniczym. Ostatnie dwa mecze krakowianie rozegrają już na wyjeździe. Ale Kings są bardzo bliscy stoczenia przynajmniej jeszcze jednej potyczki przed swoimi kibicami w play-offach. Ewentualne zwycięstwo w niedzielnym meczu z Rebels zapewni już Małopolanom awans do półfinałów PLFA I. Gospodarze zdają sobie jednak sprawę z tego, że niełatwo będzie zwyciężyć. - AZS Silesia to dobra, twarda drużyna, dlatego w niedzielę musimy być maksymalnie skupieni. Goście mają twardą, zawsze dobrze przygotowaną taktycznie obronę oraz ciekawy schemat ataku. Dla nas to szczególny dzień, ponieważ będzie to ostatnie starcie domowe w sezonie zasadniczym, musimy więc stanąć na wysokości zadania dla kibiców – podkreśla Łodziński.

Dla Rebels ta niedziela też będzie miała niebagatelne znaczenie. Katowiczanie myśląc o awansie do play-off muszą pokonać na wyjeździe Kings. Można się więc spodziewać, że motywacja w szeregach śląskiego zespołu będzie ogromna. - Rywale zajmują zasłużenie pierwsze miejsce w naszej grupie. Są bardzo dobrze poukładaną drużyną prowadzoną przez doświadczonego rozgrywającego Filipa Mościckiego. Dodatkowo w ofensywie świetnie spisuje się ich running back Michał Dybowicz. W ostatnim starciu ich defensywa również pokazała się z bardzo dobrej strony zatrzymując nasz atak. Oczekujemy kolejnego trudnego spotkania, które będzie wyzwaniem dla naszych zawodników – ocenia rywala trener Rebeliantów.

Obydwa zespoły spotkały się już ze sobą w tym sezonie. W pojedynku rozegranym na terenie Rebels lepsi okazali się Kings, którzy wygrali 40:21. W meczu tym decydujące okazały się dwie ostatnie kwarty, w których to Królowie wypunktowali rywala 28:0. Pierwsze dwie części gry nie zapowiadały takiego obrotu spraw. Co będzie kluczowe, żeby zatriumfować w rewanżu? – Zachowanie dyscypliny, uniknięcie strat i kar oraz utrzymanie wysokiej intensywności w grze przez całe spotkanie. Nie możemy sobie pozwolić nawet na mały spadek formy, ponieważ przeciwnik może wykorzystać każde nasze potknięcie – mówi Samel. Tu zgadza się z nim Łodziński: - Wygraną w niedzielnym starciu odniesie drużyna bardziej skoncentrowana, popełniająca mniej błędów. To jest jedyny przepis na sukces.

Spotkanie to z pewnością ma faworyta na papierze w postaci krakowian. W tym sezonie jednak już nie raz na boisku byliśmy świadkami niespodzianek. Jak będzie tym razem? Przekonamy się już niedługo!

Dawid Szewczyk
d.szewczyk@plfa.pl
Biuro Prasowe PLFA