Święci dograli Rebeliantów

10 maj 2015

W rozegranym w niedzielę 10 maja meczu piątej kolejki PLFA I Saints Częstochowa po dogrywce pokonali AZS Silesia Rebels 30:24. Z bilansem 2-2 Rebelianci zajmują trzecie miejsce w pierwszoligowej Grupie Południowej. Jedno zwycięstwo i dwie porażki plasują Świętych na czwartej pozycji. 

Niedzielny mecz był trzecim w historii zmagań Rebels i Saints. W dotychczasowych dwóch spotkaniach górą byli Rebelianci, którzy wygrali w zeszłorocznym sezonie zasadniczym PLFA II 20:13 a w półfinale drugoligowym 26:0. 

Na pewno długo będziemy pamiętać ten dzień. Po ostatnich meczach byliśmy trochę podminowani i mieliśmy minorowe nastroje. To zwycięstwo powinno nas uskrzydlić.
Michał Chochliński, skrzydłowy Saints Częstochowa

Początek pierwszego starcia tych drużyn w ramach rozgrywek PLFA I należał do katowiczan. Saints odpowiedzieli jednak bardzo szybko na przyłożenie Rebelianta Beniamina Bołdysa. Będąc jard przed własnym polem punktowym Święci przekazali piłkę swojemu liderowi Jackowi Wróblewskiemu. Ten popisał fantastycznym sprintem na touchdown. Mimo prawie stujardowego sprintu chwilę później Wróblewski skutecznie podwyższył za dwa i po pierwszej kwarcie gospodarze prowadzili 8:6. 

W drugiej odsłonie dzielili i rządzili katowiczanie. Przyłożenia Bołdysa i Pawła Tomaszewskiego przedzieliła świetna akcja obronna Piotra Waloszka. Drugą kwartę Rebels wygrali 15:0 i do przerwy prowadzili 21:6. 

Ostatnie kwarty należały jednak do niesionych żywiołowym dopingiem kibiców Świętych. Kolejne przyłożenie Wróblewskiego pozwoliło zmniejszyć różnicę do pięciu punktów. Do ośmiu podniósł ją skutecznym kopnięciem z pola Bołdys. W czwartej kwarcie ponownie błysnął Wróblewski. Po jego przyłożeniu i kolejnemu skutecznemu podwyższeniu za dwa na tablicy wyników widniał remis 24:24. Sędziowie zarządzili dogrywkę. 

Jako pierwsi w dodatkowej części gry piłkę w posiadaniu mieli Rebelianci. Trzy nieudane próby i kara spowodowały to, że katowiczanie chcąc zdobyć trzy punkty musieliby kopać z prawie 50 jardów. Czwarta próba w ataku nie powiodła się i piłka przeszła w posiadanie Saints. Częstochowianie nie zmarnowali swojej szansy i po kilku zagraniach rozpoczęła się celebracja mało prawdopodobnego powrotu, który stał się ich udziałem. Żądło w szyki defensywne Rebels wbił po raz ostatni w tym meczu Wróblewski. Na rewanż Rebels będą mieli szansę 13 czerwca. Tego dnia w Katowicach podejmą Świętych. 

- Dzisiaj odkuliśmy się za nasz poprzedni mecz, w którym długo prowadząc z Tytanami Lublin przegraliśmy w ostatniej akcji spotkania. Teraz zachowaliśmy zimną krew do końca i zwyciężyliśmy. Na pewno długo będziemy pamiętać ten dzień. Po ostatnich meczach byliśmy trochę podminowani i mieliśmy minorowe nastroje. To zwycięstwo powinno nas uskrzydlić. Na pewno powalczymy o zwycięstwo w starciu z liderem - skomentował Michał Chochliński, skrzydłowy Saints Częstochowa. 

- W pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrze. Niestety po raz kolejny nie potrafiliśmy zaprezentować skutecznego futbolu w decydujących kwartach. Na słowa uznania zasługuje to, jak Święci po przerwie przeorganizowali swoją grę pod kątem tego co prezentujemy. Musimy w końcu zagrać kompletny mecz na wysokim poziomie we wszystkich czterech kwartach. Wtedy stać nas będzie na osiągnięcie dobrego rezultatu  - powiedział Jakub Samel, trener AZS Silesia Rebels. 

Najlepszym zawodnikiem meczu był znakomicie dysponowany running back Świętych Jacek Wróblewski, który zdobył wszystkie trzydzieści punktów. W drugiej połowie meczu dobrze prezentował się rozgrywający Jakub Brzeski. W obronie brylowali liniowy defensywny Piotr Wójcik oraz linebackerzy Aleksander Mieruszyński i Daniel Baniak. 

Ofensywą Rebels dobrze kierował rozgrywający Tomasz Nowak. Zawodnik ten regularnie precyzyjnymi podaniami obdzielał swoich skrzydłowych. Solidnie jako odbierający zaprezentował się zdobywca jednego przyłożenia Paweł Tomaszewski. W obronie wyróżnili się linebacker Sebastian Tyrka i cornerback Bartłomiej Banaszewski. 

Kolejny mecz ligowy Saints rozegrają 17 maja w sercu Małopolski. Rywalem Świętych będzie lider Grupy Południowej PLFA I -  drużyna Kraków Kings. Dzień wcześniej, 16 maja w Katowicach Rebelianci podejmą Tytanów Lublin.
 

Saints Częstochowa - AZS Silesia Rebels 30:24 (8:6, 0:15, 8:3, 8:0, 6:0) 

I kwarta
0:6 przyłożenie Beniamina Bołdysa po 3-jardowej akcji biegowej
8:6 przyłożenie Jacka Wróblewskiego po 99-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Jacek Wróblewski) 

II kwarta
8:13 przyłożenie Beniamina Bołdysa po 3-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Beniamin Bołdys)
8:15 dwa punkty dla Rebels (safety) za powalenie zawodnika Saints z piłką w jego polu punktowym przez Piotra Waloszka
8:21 przyłożenie Pawła Tomaszewskiego po 22-jardowej akcji po podaniu Tomasza Nowak 

III kwarta
16:21 przyłożenie Jacka Wróblewskiego po 4-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Jacek Wróblewski)
16:24 30-jardowe kopnięcie z pola Beniamina Bołdysa 

IV kwarta
24:24 przyłożenie Jacka Wróblewskiego po 15-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Jacek Wróblewski) 

dogrywka
30:24 przyłożenie Jacka Wróblewskiego po 3-jardowej akcji biegowej
 

Mecz obejrzało 300 widzów. 

MVP meczu: Jacek Wróblewski (running back Saints Częstochowa)

 

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl