O dominację na południu

23 kwi 2015

W sobotę o godzinie 17:00, na boisku piłkarskim Rapid w Katowicach, zostanie rozegrany mecz czwartej kolejki PLFA I. W starciu powalczą ekipy: AZS Silesia Rebels oraz Kraków Kings.

Gospodarz: AZS Silesia Rebels (2-0)
Gość: 
Kraków Kings (1-1)
Data i godzina: 
25 kwietnia, godz. 17:00
Stadion: Boisko Piłkarskie Rapid, ul. Grażyńskiego 51, Katowice
Liga: 
PLFA I
Bilety: 
10 złotych (dzieci do lat 10 i osoby powyżej 65 roku życia – wstęp wolny)

Gospodarze sobotniego starcia są w dobrej formie. Po dwóch zwycięstwach mają pierwsze miejsce w tabeli Grupy Południowej. Ten dorobek zawdzięczają pokonaniu ekipy Tychy Falcons 10:7 oraz Tytanów z Lublina 27:22. Dwie lokaty niżej uplasowali się ich najbliżsi rywale – Kings – z bilansem 1-1. Najpierw rozbili w pył lubelską ekipę 38:6, ale później nieznacznie ulegli Falcons 27:28. Zarówno krakowianie jak i katowiczanie zmierzyli się już z dokładnie tymi samymi rywalami. Duże punkty przemawiają za Rebels (bilans 2-0 wobec 1-1) zaś z kolei te małe za Kings (65:34 wobec 37:29). Na drugim miejscu w tabeli są Falcons, na czwartym Tytani – te dwa zespoły sprawdzą się w niedzielę. W tej jakże wyrównanej grupie każde spotkanie jest na wagę cennych punktów do ostatecznego układu tabeli i sprawy awansu do dalszej rundy rozgrywek.

o Rebels spodziewamy się twardej gry w obronie i mocnych biegów w ataku. A przede wszystkim postawy ambitnego beniaminka, który w pełni zasługuje na grę w PLFA I.
Filip Mościcki, rozgrywający Kraków Kings

W takiej sytuacja szczególnie bolesny był dla Kings poprzedni mecz z Sokołami, który przegrali zaledwie jednym punktem. – Porażka była spowodowana tym, że przespaliśmy trzecią kwartę i zanotowaliśmy więcej strat. Zabrakło skuteczności i wykończenia. Nie jesteśmy usatysfakcjonowani z tego występu, ponieważ głód nie został zaspokojony. Mamy duży apetyt na zwycięstwa – zapowiedział Filip Mościcki, krakowski rozgrywający. Ten zawodnik spisywał się znakomicie w tym spotkaniu notując 12 punktów i podanie na przyłożenie, dobrze rzucając do kolegów i penetrując defensywę rywali. Do szczęścia zabrakło mu niewiele – akcja podwyższająca za dwa punkty w jego wykonaniu została zatrzymana przez obronę tuż przed polem punktowym. Nic dziwnego, że wspomina o pragnieniu wygranej.

Rebels z kolei maja lepsze wspomnienia ze swojego poprzedniego meczu. W Lublinie zdołali wywalczyć komplet punktów po nieznacznym triumfie nad miejscowymi Tytanami. Spisali się szczególnie biegacze Jan Musil i Michał Janusz, zaś w obronie mocne trio: Sebastian Tyrka, Tomasz Talik i Piotr Waloszek. Jednak mimo pozytywnego rezultatu ze swoich podopiecznych nie był do końca zadowolony Jakub Samel, trener Rebels: - Popełniliśmy sporo błędów. Pracujemy cały czas nad wyeliminowaniem tych potknięć. Chodzi tutaj zwłaszcza o dużą liczbę kar, które otrzymaliśmy. Trzeba się pilnować, ponieważ to zabiera nam jardy. Efekt był taki, że sami sobie odbieraliśmy okazje na zwiększenie prowadzenia. Poza tym w ataku skupiamy się na poprawie gry podaniowej, żeby ofensywa była bardziej skuteczna zaś w obronie doszkalamy się z zatrzymywania akcji rzutowych przeciwnika. Jeśli zawodnicy posłuchają szkoleniowca i poprawią te niedociągnięcia będą niewątpliwie trudnym rywalem dla krakowian.

Ale goście i tak wiedzą, że czeka ich niełatwe starcie: - Po Rebels spodziewamy się twardej gry w obronie i mocnych biegów w ataku. A przede wszystkim postawy ambitnego beniaminka, który w pełni zasługuje na grę w PLFA I. Nikt do tego spotkania nie może podejść będąc pewnym zwycięstwa. Jeżeli którakolwiek drużyna nie da z siebie wszystkiego to przegra – docenił rywali Mościcki. Szacunek dla przeciwników mają również Rebelianci: - Kings to dobrze zorganizowany zespół. Widać dużą pracę trenera Dawida Ostręgi i licznego sztabu szkoleniowego, który pozytywnie wpływa na podnoszenie jakości gry zawodników. W sobotę spodziewamy się świetnie przygotowanej drużyny. W dwóch spotkaniach pokazali się w ofensywie z dwóch różnych stron. Wiemy, że są przygotowani równie dobrze do gry podaniami jak i do biegów. Zaś ich defensywa nieźle radziła sobie z Tytanami. Oczekujemy właśnie takiego zaciętego starcia - zapowiedział Samel.

Będzie to pierwsze spotkanie tych zespołów pod obecnymi szyldami. Kilka lat temu zmagania przed fuzjami między AZS Silesia Miners i Kraków Tigers przebiegały pod dyktando tych pierwszych, którzy prowadzili w starciach 5:2. Kto rozpocznie jako zwycięzca nową historię rywalizacji Katowice – Kraków?

 

Marcin Fijałkowski
m.fijalkowski@pzfa.pl
Biuro Prasowe PLFA